Żółte i rdzawe tony na włosach | Jak ochłodzić odcień blondu?

8 kwietnia 2017

Żółknięcie włosów. Chyba każda "sztuczna" blondynka ma z tym problem... Rozjaśniane włosy potrafią płatać figle i już po kilku dniach od malowania stają się za żółte, a nawet wpadają w rudawe tony. Istnieją jednak produkty, które skutecznie wspomagają walkę z tym problemem.



Jak wiecie, jakiś czas temu zdecydowanie rozjaśniłam włosy. Już w momencie planowania wizyty u fryzjera zaopatrzyłam się w dwa produkty, które miały pomóc mi ochłodzić kolor. Jak się sprawdzają?


Joanna Ultra Color System


Szampon z Joanny jest chyba najbardziej znanym kosmetykiem, jeśli chodzi o ochładzanie koloru włosów. Według producenta ma neutralizować żółtawy odcień, przywracać platynowy kolor i ułatwiać rozczesywanie.

Kosmetyk zamknięty jest w 200 ml butelce. Kolor szamponu jest mocno niebieski, dosłownie jak tusz od długopisu, a jego gęstość przypomina większość innych produktów przeznaczonych do mycia włosów. Na uwagę zasługuje zapach: owocowy, z lekką nutą męskich perfum.


Ja nakładam go na włosy i masuję do spienienia, a następnie trzymam na włosach przez około 3-5 minut. Po tym czasie spłukuję. Włosy zaraz po odsączeniu z wody są mocno oczyszczone, występuje efekt "skrzypienia" podczas tarcia. Nie jest to jednak szampon, po którego użyciu możemy zapomnieć o odżywce. Bez niej nie ma mowy o łatwym rozczesaniu i ładnym wyglądzie włosów.

Plusem jest brak barwienia rąk, prysznica, choć producent przed tym przestrzega.


Skład natomiast nie odbiega od innych drogeryjnych szamponów. Jest więc on bogaty w SLS-y i inne niezbyt pożądane substancje.


 Delia Fioletowa płukanka do włosów


Płukanka do włosów jest już z deka innym produktem. Jej kolor jest wściekle fioletowy i potrafi nieźle nabrudzić (przed chwilą polałam nią kanapę, nie pytajcie jak wygląda). Muszę się przyczepić do konsystencji: jest tak rzadka, że praktycznie nie ma kontroli nad tym ile się jej wydostaje. Nie służy temu również korek, który jest wyjątkowo nieporęczny. Zapachu w tym przypadku brak.


Gdy już spłuczę pianę z włosów, wlewam do umywalki kilka litrów wody i dodaję do tego ok. 3 łyżek stołowych płukanki (UWAGA: proporcja producenta to 1 łyżka płukanki na dwa litry wody!). Włosy trzymam w takiej mieszance przez około 3 minuty, po czym wycieram je ręcznikiem i suszę jak zwykle.


W przypadku tego produktu zaskoczył mnie skład: mimo, że nie należy do najnaturalniejszych, jest krótki i nie zawiera niepotrzebnych dodatków.




Zarówno po użyciu szamponu jak i płukanki włosy utrzymują chłodny kolor blondu i w żaden sposób nie robią się żółte czy rude. Nie zauważyłam również, niebiesko-fioletowych czy zielonych refleksów, o których kilka osób wspominało. Należy jednak pamiętać o tym, że zarówno szampon jak i płukanka mogą minimalnie wysuszać włosy, dlatego ja używam ich naprzemiennie co drugie mycie. Taki system się u mnie sprawdza, nie robi z włosów siana, a dba o ich kolor.

  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

0 komentarze

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)