Eyebrow creator, czyli idealne brwi w kilka minut z Lovely! + wyniki rozdania

29 lipca 2016

Wiele kobiet brwi traktuje po macoszemu i wykonując codzienny makijaż nie zwraca na nie kompletnie uwagi. Tymczasem nie wolno nam zapominać, że brwi dopełniają, a nawet tworzą twarz. To właśnie dzięki nim może ona ukazywać emocje. Z tego powodu o brwiach nie powinnyśmy zapominać.





Wszystko w jednym zestawie

Zestaw Eyebrow Creator od Lovely teoretycznie zawiera wszystko, co jest potrzebne do nadania brwiom odpowiedniego kształtu i koloru. Składa się on z: małej pęsety wykonanej z ciężkiego  metalu, dwóch szablonów, kredki w kolorze brązowym, dwustronnego pędzelka, ciemno - brązowego cienia do wypełnienia brwi, czarnego wosku oraz jasnego, perłowego cienia mającego za zadanie rozjaśnić łuk brwiowy. W środku znajduje się też instrukcja krok po kroku.


Warto wspomnieć też o samym opakowaniu, które nie jest tandetne jak przy większości tego typu kosmetyków. Wykonane jest ono z grubego kartonu, które nie ulegnie zniszczeniu już po pierwszym kontakcie z dłońmi. Na dodatek zamykane jest na magnesy, co skutecznie chroni je przed niepożądanym otwarciem. Szata graficzna tego zestawu to coś, co już na pierwszy rzut oka ogromnie mnie zauroczyło. Kojarzy mi się ona z kosmetykami The Balm. Jest kolorowa i bardzo dziewczęca.



Od czego zacząć?

Na początek przykładamy szablon do brwi i wypełniamy wnętrze ciemnym cieniem. Po tym kontur naszych brwi jest już wyrysowany, więc należy usunąć pęsetą wszystkie włoski znajdujące się poza tym obszarem. Kolejnym krokiem jest podkreślenie krawędzi kredką oraz nałożenie rozświetlacza pod łuk brwiowy. Na koniec możemy utrwalić brwi woskiem.


Powiem szczerze, że do zestawu tego podchodziłam z ogromną rozwagą. Autentycznie bałam się, że ten kształt brwi kompletnie nie będzie mi pasował. Przyłożyłam szablon, przesuwałam go kilka razy tak, żeby sprawdzić, czy nie okaże się tą żadną lipą. W końcu postawiłam wszystko na jedną kartę i kolejne zadania wykonywałam zgodnie z instrukcją.




Czy było warto?

Co do szablonów muszę stwierdzić, że praca z nimi nie przebiegała mi zbyt pomyślnie. Mimo, że są wykonane z dość elastycznego tworzywa, to mimo wszystko ciężko było je utrzymać w jednym miejscu. Za to cień, którym je wypełniałam okazał się całkiem ciekawą propozycją. Jest on trochę ciepły i zdaję sobie sprawę, że nie każdej szatynce będzie pasował. Ja jednak ze względu na kolor moich włosów poszukuję właśnie takich odcieni i ten jest strzałem w dziesiątkę. Trzeba uważać na jego pigmentację, bo łatwo sobie zrobić nim krzywdę. Wystarczy malutka ciupinka, żeby pomalować całą brew.


Kredka jest elementem, który skradł moje serce. Ma odpowiednią konsystencję i bardzo dobrze się nią maluje, a odcieniem jest taka sama jak wcześniej wspomniany cień. Co więcej: jej trwałość jest lepsza niż u niejednego wysoko-półkowego produktu. Wosk ma mocny, czarny kolor i nie potrzeba wiele żeby z nim przesadzić. Brwi stają się po nim ciemniejsze, mocniej podkreślone i trzymają się w ryzach przez długi, długi czas. Cień rozświetlający jest natomiast składową, co do której nie jestem zbytnio przekonana. Jest on diabelsko perłowy i tworzy efekt Halinki z Rancza :D



Ogólnie z efektu jestem zadowolona. Moje brwi zyskały nowy kształt i niezbędne włoski zostały usunięte. Bardzo podoba mi się kolor, jaki uzyskałam po użyciu kredki i cienia. Takie połączenie wygląda o wiele bardziej naturalnie, a co najważniejsze - utrzymuje się przez cały dzień. Ten duet gości na mojej twarzy już od dobrych dwóch tygodni i nie zamierzam tego zmieniać.




Cena tego produktu to niemalże 37 złotych. Zastanawiacie się pewnie czy warto? Myślę, że tak patrząc na to ile rzeczy znajduje się w zestawie. Jeśli szukacie szybkich i łatwych rozwiązań, w połączeniu z przystępną ceną, to jak najbardziej polecam!


 ________________________________________________________


WYNIKI ROZDANIA:

Niestety blogger ostatnio porządnie szaleje. Dostałam od Was dużo wiadomości, że nie możecie zaobserwować bloga przez gadżet obserwatorzy, inni z kolei mieli problem z dodaniem komentarza i zgłosili się w wiadomości prywatnej na facebooku. Następnym razem będę musiała pomyśleć o formularzu google, bo tak nie da  się współpracować. Ale dobrze! Nie przedłużam już. Paczka kosmetyków wędruje do:

 Malukasia

Gratuluję i proszę o przesłanie danych do wysyłki na redblouse2303@gmail.com. 

  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

0 komentarze

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)