Jak zacząć odchudzanie?

12 maja 2016

Rozpoczynanie tematu odchudzania w tym miejscu budziło we mnie spore wątpliwości. Jednak badania CBOS-u pokazują, że coraz więcej ludzi ma problemy z nadwagą. W tej chwili jest to już ponad połowa! Naprzeciw wychodzą nam strony poświęcone odchudzaniu, trenerzy personalni i diety, które nie zawsze są korzystne...



Dieta - jedno z najczęściej wyszukiwanych słów w google. Ile razy było tak, że zaczynałeś. Mówiłeś wtedy: "TO JEST TEN DZIEŃ! OD DZIŚ ZACZYNAM SIĘ ODCHUDZAĆ!" Twój zapał trwał przez kilka dni, jednak później coś poszło nie tak i wróciłeś do starych nawyków? Mówiąc szczerze ja miałam tak milion pięćset czterdzieści jeden razy. Każde podejście kończyło się klapą. W końcu stwierdziłam, że skoro mi nie wychodzi, coś muszę robić nie tak. I okazało się jak dużo błędów popełniałam... 


1. DIETA

Przestańmy w końcu wierzyć we wszystkie diety 1000 kcal,  kapuściane, dukany, oxy. Takie odżywanie doprowadza organizm do wyniszczenia. Zjadanie zbyt małej ilości kalorii może doprowadzić nas do anemii, z kolei dostarczenie produktów tylko jednego typu powoduje niedobory, które niekorzystnie wpływają na stan zdrowia. 


Zbilansowana dieta to podstawa 

Pamiętaj, że w zbilansowanej diecie muszą się znaleźć zarówno białka, węglowodany jak i tłuszcze. Sęk w tym, aby produkty te dobierać odpowiednio i jeść o właściwej porze. Węglowodany np. najlepiej zjadać po treningu, gdyż mają one wysoki indeks glikemiczny, przez który wzmaga się nasz apetyt. 

Co do wielkości porcji, to najlepiej stopniowo je zmniejszać. Jeśli do tej pory na obiad jadłeś miskę zupy, od tej pory zacznij jeść 3/4 miski. Po dwóch tygodniach możesz wprowadzić następną zmianę. Odkąd jestem na diecie zmniejszam porcje powolnie. Po miesiącu bycia na diecie doszłam do 1/2, co zamierzam utrzymać już do końca. 

Jedz to, co lubisz, ale z umiarem

Osobiście nie jestem zwolennikiem gwałtownej zmiany rodzaju zjadanych posiłków. Wiele osób męczy się jedząc ciągle kasze, brokuły, które wcale im nie smakują. Myślę, że o wiele lepszym sposobem jest jedzenie tego, co do tej pory. Możemy natomiast zwrócić uwagę na zdrowsze zamienniki (pieczywo białe na razowe, mięso wieprzowe na drobiowe, ziemniaki na kaszę jaglaną itd.).

To, że mamy dużą różnorodność w posiłkach nie oznacza jednak, że możemy pozwalać sobie na wszystko w 100%. Zapomnij o daniach z fast-foodów. Jeśli masz ochotę na frytki, upiecz je w piekarniku. Jeśli koniecznie musisz zjeść hamburgera postaw na domową samoróbkę złożoną z kotleta wołowego, bułki pełnoziarnistej i dużej ilości warzyw. To samo tyczy się słodyczy. Zrezygnuj z batonów, ciastek na rzecz budyniu, ciasteczek owsianych czy naleśników z banana. Takie dania zdecydowanie przypadną Ci do gustu, gdy będziesz miał nieodpartą ochotę na słodkie.

Pamiętaj również o piciu dużej ilości wody. Możesz do niej dodać owoce, takie jak truskawki, cytrynę. Pomoże Ci ona wypłukiwać toksyny, nawadniać organizm. Odstaw natomiast wszelkiego rodzaju napoje słodkie, gazówki itp.



2. TRENINGI

Słowo "trening" odstraszało mnie za każdym razem, gdy podchodziłam do zdrowego stylu życia. Wiesz dlaczego?  Bo oznaczał dla mnie rozpisany ciąg ćwiczeń, które muszę wykonywać w danym porządku. Z umysłem ludzkim tak to już jest, że nie lubi się zmuszać. O wiele bardziej woli robić coś spontanicznie, na co ma ochotę. 

Najlepiej z góry ułożyć sobie plan: ćwiczę 3 razy w tygodniu i konsekwentnie go realizować. Pamiętaj: każdy ruch jest lepszy od braku ruchu!

Co do wyboru ćwiczeń to na redukcji najważniejsze jest cardio, powodujące spalanie tłuszczu. Jazda na rowerze, bieganie to sposoby na najszybsze tego efekty Nie wolno jednak zapominać o treningu siłowym, który determinuje nasze mięśnie do pracy. W czasie ćwiczeń to właśnie one pobierają energię z tkanki tłuszczowej. Dodatkowo wspomagają proces ujędrnienia skóry, a ciało staje się lepiej ukształtowane.

Warto też znaleźć osobę, która będzie ćwiczyć razem z Tobą. Nie ma nic lepszego niż wzajemne wsparcie.




3. Małe kroczki drogą do celu

Warto realnie spojrzeć na cały proces odchudzania. Ile chcesz zrzucić? Kilogram, pięć, dwadzieścia? Zgodnie z zasadą zdrowego chudnięcia (0,5 - 1 kg na tydzień) zaplanuj sobie punkty kontrolne. Jeśli masz do zrzucenia 10 kg, to podziel je na mniejsze kroczki np.: przez pierwsze dwa tygodnie schudnę 3 kg. Dzięki temu łatwiej będzie Ci się cieszyć z efektów, cel będzie wydawać się bliższy, a i motywacja na pewno wzrośnie.

Waga nie jest najważniejsza 

Nie sugeruj się jednak do końca wagą, gdyż masa mięśniowa jest cięższa od tłuszczowej. Może się więc zdarzyć tak, że kilogramy będą stały w miejscu, ale centymetry będą mówiły co innego. Warto więc na samym początku zmierzyć swoje obwody i porównywać je co miesiąc. Dzięki temu trzeźwiej będziesz mogła ocenić jak Ci idzie.




4. Znajdź motywację

Głównym jej czynnikiem powinien być Twój własny cel. Usiądź wygodnie na krześle, wyjmij kartkę i zapisz na niej korzyści jakie przyniesie Ci nowa figura: będziesz zdrowsza, poczujesz się dobrze we własnej skórze, zdobędziesz upragnionego faceta, a może wejdziesz w sukienkę z liceum... Myślenie o tych wszystkich rzeczach przybliża Cię do celu.

Oprócz tego warto inspirować się wszelkimi profilami motywacyjnymi czy instagramowiczami, którzy również zajmują się odchudzaniem. U takich osób możemy znaleźć nowe ćwiczenia, propozycje posiłków, ale i również wsparcie.






Moja dieta nie jest nastawiona na czas, tylko na zdrowe odchudzanie. Porady, które przed chwilą przeczytaliście stosuję już od ponad miesiąca. Mogę się pochwalić utratą 2 kilogramów i nawet 2-centymetrowym spadkiem w obwodach. Co do ubrań: dół zmniejszył się o jeden rozmiar, góra natomiast bez zmian z powodu biustu, który nie spada jak na razie wcale. 

Wszelkie poczynania zamierzam obszerniej umieszczać na moim INSTAGRAMIE, na który Was serdecznie zapraszam. 

KTO DOŁĄCZA DO MNIE? ;)








  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

15 komentarze

  1. Ja,ja😊od dwóch dni biegam,dieta idzie opornie ale wiem że dam radę tak jak i reszta osób 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za zaczęłam od diety ustawionej indywidualnie, a później wkręciłam się w treningi i teraz tylko patrze na efekty i poprawę figury :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Potwierdzam, małymi kroczkami do celu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zacząć łatwo, gorzej utrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kiedyś się odchudzałam, ale moje odchudzanie kończyło się na ogromnej ilości ćwiczeń, bo uwielbiam je wykonywać i braku większych zmian w diecie. Wprowadziłam jedynie codziennie większą ilość białka i przyrost mięśni po paru miesiącach był widoczny. Teraz z powodu stresu maturalnego(znasz to ;)) schudłam bardzo..chyba z 8 kg albo więcej :( I nie cieszę się z tego powodu, bo mięśnie też na tym straciły..

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post. Ja uważam, że lepiej jeść zdrowo, a od czasu do czasu pozwolić sobie na coś niezdrowego np chipsy czy frytki. Ja tak robię. Nie jem słodyczy, tylko właśnie budyń choć to powiem szczerze nie jest to samo co czekolada czy baton, ale lepsze. Nie jadłam kiedyś kaszy jaglanej a teraz bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świenty post. Ja zaczęłam od zmniejszenia porcji, zamianie cukru na ksylitol i rezygnacji praktycznie całkowitej ze słodyczy i mocno tłustych rzeczy. Efekty przyszły szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post :) Ja nie raz rzucałam tekstem : od jutra zaczynam zdrowo jeść, zacznę trenować :) Niestety bardzo często kończyło się na słowach. Jednak miesiące luty/marzec gdzie nie miałam tyle nauki na studiach były mocnym postanowieniem i zaczęłam chodzić na siłownię. Ze względu na kontuzję kolana jaką przeszłam wcześniej nie mogłam pozwalać na "ostre" trenowanie. I tak po miesiącu spadło 5kg :) Cieszyłam się z efektów :) Zaczął się pogrom na uczelni i od kwietnia przestałam trenować.... Mam nadzieję, że jak minie ten szał będę mogła wrócić

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post i motywacja dla wielu osób ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba najtrudniej się zmotywować i zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle razy zaczynałam się odchudzać,że chyba ciężko byłoby to zliczyć :( Raz udało mi się tylko wytrwać prawie rok.
    Zapraszam do mnie na nowego posta o fajnej polskiej marce kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post, ja z moim odchudzaniem będę musiała poczekać aż urodzę i zakończę karmienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się, najpierw powinno się wyznaczyć sobie cel, a za Ciebie trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niestety mam niedowagę i chciałabym przytyć, ale trzymam kciuki za wszystkich odchudzających się;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)