Mgiełka utrwalająca makijaż od Lirene

12 kwietnia 2016

Dobry makijaż to podstawa. Każdy powie, że lepiej go nie robić, niż robić niedbale. Oprócz skupiania się na detalach i dokładności warto również zwrócić uwagę na odpowiednie utrwalenie. Przez ostatni miesiąc miałam okazję testować Mgiełkę utrwalającą makijaż Lirene. Jak się sprawdziła?


Do tej pory nie używałam takich produktów. Zazwyczaj starałam się znajdować kosmetyki, które same w sobie będą trwałe. Mimo wszystko zdecydowałam się przetestować fixer i przekonałam się, że... będę musiała kupić następne opakowanie, gdy te się skończy. :D




Co mówi nam producent?

Utrwala makijaż na wiele godzin i odświeża skórę! Ultralekka mgiełka pozostawia na twarzy delikatny, transparentny film, który chroni makijaż twarzy, oczu i ust przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak upał, deszcz czy zanieczyszczenia. W ten sposób przedłuża trwałość makijażu nawet o 10 h, a kolory pozostają żywe i nie blakną w ciągu dnia. Formuła mgiełki wzbogacona została o składniki aktywne, które nawilżają skórę i sprawiają, że jest odprężona. Mgiełka doskonale sprawdza się również jako produkt odświeżający skórę w ciągu dnia lub jako baza nawilżająca pod makijaż. Nie zawiera alkoholu.

Aqua (Water), Pentylene Glycol, Propanediol, AMP-Acrylates/Allyl Methacrylate Copolymer, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexylglycerin, Butylene Glycol, Laminaria Saccharina Extract, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance).





Fixer znajduje się w małej, poręcznej buteleczce (70 ml). Tak wielkość jest moim zdaniem idealna. Mam sporą ilość produktu, ale mimo wszystko nie muszę się martwić o wygodę podczas jego używania. Opakowanie ma atomizer, dzięki czemu możemy na twarz aplikować delikatną mgiełkę, która nie uszkodzi makijażu.  Zapach tego kosmetyku jest bardzo świeży, lekko ogórkowy. Mi zdecydowanie kojarzy się z wszelkimi maseczkami oczyszczającymi z Avonu. Myślę więc, że jego woń zdecydowanie przemawia na plus.


Mgiełka utrwalająca Lirene ma przede wszystkim za zadanie przedłużać trwałość makijażu. Wystarczy, że po jego wykonaniu naniesiemy ją na twarz, odczekamy chwilę do zaschnięcia i gotowe! Brzmi świetnie, prawda? A jak jest w rzeczywistości?

Produkt ten w całości usuwa efekt pudrowości z twarzy. Makijaż wygląda o wiele świeżej i naturalniej, a co najważniejsze: poszczególne warstwy podkładu, pudru czy korektora scalają się. Dla mnie, posiadaczki suchej cery taki produkt jest wybawieniem. Taki stan utrzymuje się u mnie do końca dnia. Makijaż faktycznie utrzymuje się dłużej i przez cały dzień nie mam problemu z jego trwałością. Testowałam ją również na dziewczynach, które przychodziły na makijaż i z zadowoleniem stwierdzam, że nie otrzymałam żadnej skargi.



Bardzo ciekawą opcją jest również stosowanie tej mgiełki jako odświeżenie buzi, gdy jesteśmy bez makijażu. Skóra od razu staje się bardziej pobudzona i orzeźwiona. Myślę, że taka opcja przypadnie mi do gustu szczególnie w upalne lato.





Mgiełka będzie dostępna w sprzedaży już niebawem. Skusicie się na nią? 



  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

35 komentarze

  1. Nawet nie wiedziałam, że Lirene takie mgiełki w swojej ofercie ma. Plus za to, że produkt nie zawiera alkoholu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś mi się rzuciły w oczy w drogerii ale jakoś się nie zdecydowałam :)

      Usuń
  2. No no jak pojawi się w sprzedaży na pewno na nią zerknę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie w Rosmanie jest.

      Usuń
  3. Na specjalne okazje dlaczego nie. Na codzienne nie koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe jak się spisuje na tłustej cerze? Z opisu wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź u mnie na blogu. Gdyby kogoś jeszcze interesowało to cytuję: "W piątek wykonywałam makijaż dziewczynie z bardzo tłustą cerą. Twierdzi, że przez całą noc makijaż utrzymywał się świetnie, musiała tylko co parę godzin użyć bibułki matującej :)"
      Wygląda na to, że na specjalne wyjścia nada się i do tłustej.

      Usuń
  5. Ja mam tą mgiełkę z inglota i jestem bardzo zadowolona, chętnie przetestuję Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam pojęcia, że lirene wypuszcza takie mgiełki, ale fajnie, bo efekt mógłby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie znam ceny, gdyż to nowość, która dopiero wyjdzie na rynek :)

      Usuń
  8. dobrze, że ładnie pachnie :) zazwyczaj fixery nie za ładnie pachną ;) dobrze wiedzieć, że marka wypuściła na rynek taką nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam jeszcze nigdy takiej mgiełki :) świetnie, że się sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  11. O ile z trwałością makijażu nie mam problemu, o tyle fajnie, że ściąga pudrowość :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mało słyszałam o takich mgiełkach utrwalających i tym samym nie używałam ich jeszcze ale w sumie fajna opcja. Musze nad tym pomyśleć bo na pewno nie raz taka mgiełka by mi się przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem jakby u mnie się sprawdził, przy cerze mieszanej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi bardzo interesująco, jak tylko pojawi się w sprzedaży, chętnie wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy produkt, chociaż do Lirene jestem z deka uprzedzona, bo co podkład z Lirene, który wypróbowałam to każdy raz po raz okazał się klapą.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie używałam jeszcze tego typu kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo to chyba by się przydało ;D Ja ostatnio czaiłam się z kolei na utrwalacz szminek, ale nie pamiętam firmy ;<

    OdpowiedzUsuń
  18. nie wiedziałam, ze Lirene ma taki produkt, dobrze wiedzieć, że się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam nigdy żadnego produktu z Lirene oprócz pielęgnacji i niestety jakoś mnie nie ciągnie do testowania :( mam wrażenie ze moja skóra by ich nie polubiła :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie miałam takiego produktu, ale właściwie czemu nie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. So in love with your blog! You've got such a fresh style and it really is a pleasure to read it!
    Would you like to follow each other on GFC? If yes just let me know once done and I'll be right back!
    xoxo
    Patricia http://patriciacori.blogspot.ch

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiedziałam, że Lirene wprowadziło na rynek również mgiełki utrwalające! Z przyjemnością ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kusi tym scaleniem produktów.. czasem jest to naprawdę problematyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A to ciekawe,chętnie bym go wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Mozna dostac w rossmanie juz ?

      Usuń
    2. Mozna dostac w rossmanie juz ?

      Usuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)