Moje dziewicze podejście do henny

4 lutego 2016

Stało się... Postanowiłam po raz pierwszy zrobić sama hennę na swoich brwiach. Nie było trudno. Niczym młoda sarenka wybiegłam z Rossmanna z henną z Delii w ręce. Czy było to dobrym wyjściem? 



Hennę z Delii używa bardzo dużo dziewczyn, jest tania i łatwo dostępna (Rossmann), więc nie trudno się domyślić czemu mój wybór padł akurat na nią. Kolor mojej to czarny (bałam się, że brązowa będzie mało widoczna).

Do całego procesu zaprawiłam się bardzo porządnie. Przygotowałam wszystkie potrzebne  rzeczy: hennę, plastikowy pojemniczek, drewniany patyczek,  waciki... 

Instrukcja była prosta: wymieszać proszek barwiący i aktywator w stosunku 1:1. Po wymieszaniu powstała ciemna maź.

Hennę trzymałam na brwiach około 15 min. Następnie zmyłam ją wodą z mydłem, według zaleceń w instrukcji. Początkowy efekt bardzo mi się spodobał. Włoski były przyciemnione, skóra się nieco zabarwiła i całość wyglądała o wiele pełniej.
Jak widzicie na zdjęciu - rezultat dość subtelny. Zadowolona byłam, jasne, ale do dnia następnego... Będąc w szkole dostałam pytania czemu moje brwi są fioletowe... Mała lampeczka zapaliła się w mojej głowie. -Fioletowe?! Faktycznie ich odcień bardziej przypominał zgaszonego fiołka i zdecydowanie daleko im było do czarnych... Na domiar wszystkiego henna wypłukała się po 3 dniach, co akurat w tym przypadku było dla mnie plusem.



Reasumując: Lepiej poświęcić 5 min więcej dziennie na pomalowanie brwi, niż mieć je fioletowe. Ja daję sobie na spokój z henną...na długo.





  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

30 komentarze

  1. Te drogeryjny jemy są nieciekawej jakości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam wiele dobrego jak i zarówno złego na temat tej henny. Wiadomo nie jest to produkt profesjonalny więc nie możemy od niego wymagać cudów ;) Chociaż jak mówisz o odcieniu fioletowym, to już lekka przesada.

    Zapraszam do siebie. ;) Stworzyłam pierwszy tutorial makijażu. Będzie mi miło jeśli zechcesz go ocenić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też nie lubię henny, nie chciałoby mi się z tym paprać, a potem pewnie by mi wyszło coś jeszcze gorszego ;d lepiej je pomalować, albo zostawić nie ruszone :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bałabym się henny w swoich rękach :D A tym bardziej "fioletowej" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brązowa jest spoko ;) A w sumie to ciemny brąz w wersji wielorazowej. Szkoda, że nie czytałaś opinii o tej czarnej wcześniej, bo wszyscy mówią że przebija z niej fiolet.

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny efekt, muszę sobie zaraz zrobić, ja używam delii kremowej w kolorze grafitowym jednak szybko zmienia mi się na rudy . chyba następnym razem kupię czarną.

    OdpowiedzUsuń
  7. ładny efekt. :) moja babcia jej używa od bardzo dawna i jest zadowolona. ; D

    OdpowiedzUsuń
  8. Deli bardzo nie lubię. Miałam kiedyś po niej dosłownie to samo. Poszła do kosza. Polecam RefectoCil bardzo dobrej jakości henna która utrzymuje się ponad 2 tygodnie do tego jeszcze nigdy nie miałam po niej takiej niespodzianki. Teraz od 3 miesięcy mam permanentny więc póki co nie uzywam ale polecam naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nigdy nie używałam henny i w sumie nie żałuje tez wolę poświęcić więcej czasu na brwi podczas malowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurde! haha dobry myk że fioletowe ;) planuje sobie zrobić henne na brwiach i na pewno nie kupie tej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W salonach kosmetycznych używają hennę Refectocil, jest dużo trwalsza niż ta z Deli i ma większy wybór kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ups, wolę tęż nakładać sama trochę cienia czy tam korektora

    OdpowiedzUsuń
  13. Raz w życiu robiłam hennę i już nigdy więcej nie chciałam jej widzieć na oczy :D Wolę codziennie rysować brwi!
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. ja używałam henny z delii grafitowej ale w kremie a nie tradycyjnej...po czasie (bo chyba się przeterminowała) faktycznie kolor zaczął wychodzić zielonkawy w moim przypadku...
    ale po za tym incydentem, zawsze sobię robię hennę w domu i jestem megazadowolona. Ostatnio używam brązowej z Venity. Efekty tutaj: http://inmakeupbag.blogspot.com/2016/01/henna-brwi-i-rzes-w-domowym-zaciszu.html
    Ogólnie polecam henny w kremie a nie w proszku. Może wypróbuj innych ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie robiłam henny, ale muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja swojego czasy nakładałam hennę naturalna i byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie fiolet lubię, ale chyba nie na brwiach :D

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też używam czarnej henny z delii, ale w formie żelu - jest przegenialna!

    OdpowiedzUsuń
  19. Delia to akurat nie najlepsza henna, polecam RefectoCil, której używa się w gabinetach kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hahaa dokładnie miałam to samo. Po aplikacji było okej, a po jakimś czasie miałam fioletowe brwi ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Polecam Ci henny Reflecto Cil - używamy ich na zajęciach na kosmetologii i są zdecydowanie najlepsze, więc jeśli chciałabyś kiedyś powrócić do henny to tylko do tej!:)) Ja mam hennę żelową z Delii w kolorze ciemny brąz i niestety muszę bardzo długo czekać aż zadziała i choćby w niewielkim stopniu zabarwi włoski.. :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Tez próbowałam tej henry i się zawiodłam. Zostaje przy codziennym malowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja się musze nauczyć robić hennę w koncu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jej używam w wersji brązowej i bardzo lubię )

    OdpowiedzUsuń
  25. Byłam na hennie i pomimo, że kiedyś poprosiłam o szybsze zmycie, to nie dosyć, że efekt w pełni mnie nie usatysfakcjonował, to jeszcze szybko się zmyła. Od kilku lat codziennie podkreślam brwi cieniem i jestem bardzo zadowolona. ;]

    OdpowiedzUsuń
  26. dwno temu zrezygnowałm z henny - makijaz mi wystracza:)

    OdpowiedzUsuń
  27. na zajęciach z kosmetologii ćwiczeniowcy mówili nam, że z takimi drogeryjnymi hennami mogą być niezłe jaja.. ja bym Ci polecała hennę Refectocil - nie musisz się bawić w rozrabianie, jest wiele kolorów do wyboru i naprawdę świetnie się trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ładne brwi :) Ja używam henny Refectocil i naprawdę fajnie się sprawdza. Chłodne kolory i lepsza trwałość.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)