Projekt denko grudzień/styczeń 2015/2016

22 stycznia 2016

Zużycia, zużycia, zużycia to słowo, które namiętnie wpajam sobie do głowy podczas ostatnich miesięcy. Cel na nowy rok? Nie otwierać nowych opakowań, póki nie wykończę starych kosmetyków. Grudzień i część stycznia zleciała mi bardzo dobrze na wykorzystywaniu zapasów. Może nie jest do końca tyle, ile bym chciała ale idzie całkiem nieźle, a zapasy nieco się uluźniają.



• Dwie podobne do siebie wersje szamponów z Schaumy całkiem nieźle przypadły mi do gustu. Przede wszystkim nie obciążały, a na to kładę szczególny nacisk. Miały ładne zapachy, dobrze myły.
Szampon piwny Barwy Naturalnej to zdecydowanie odkrycie tego roku! Oczyszczenie i efekt jaki daje przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. RECENZJA
Maska różowa Garnier została polecona przez znajomą mojej mamy. Bardzo podobało mi się wygładzenie i lekkość jaką nadawała. Nic szczególnego w niej jednak nie zauważyłam, no może prócz cudownego, owocowego zapachu, z którego słynie Garnier.

Avon Indian Rituals - bardzo mocny, orientalny zapach. Na dłuższą metę męczył mój nos.
• Olejek do kąpieli Tutti Frutti karmel&cynamon miał bardzo mocny i słodki zapach. Bardzo dobrze pielęgnował skórę podczas kąpieli, dzięki niemu stawała się jedwabista i gładka.
Żel Jogurtowy z Isany kupiliśmy na wyjazd wakacyjny. Miał bardzo fajny, lekki i świeży zapach, który niestety niezbyt długo utrzymywał się na skórze.
Playboy Wild to nowość, która zawładnęła najbardziej sercem mojej mamy. Perfumowany, mocny zapach ogarniał całą łazienkę podczas kąpieli. Najlepsze było to, że zostawał na skórze na dłużej. Bardzo dobry produkt!

Masło do ciała Tutti Frutti karmel&cynamon używałam dość długo, bo przemiennie z innymi kosmetykami. Jego konsystencja była bardzo zbita i mięsista, dzięki czemu dawał uczucie dobrego nawilżenia, które pozostawało na długo. Bardzo się z nim polubiłam i z chęcią wypróbuję inne, bardziej owocowe zapachy.
Masło kakaowe z Avonu również wyróżniało się bardzo gęstą konsystencją. Czekoladowy zapach był bardzo mocny i na dłuższą metę mógłby zmęczyć nos. Dość fajnie nawilżał, ale ze względu na ten zapach nie wrócę...

Krem na dzień Liście Manuka Ziaja wspominam bardzo dobrze. Nadawał się idealnie pod makijaż, był lekki nie ważył się, a za to świetnie nawilżał skórę. Plusem było również to, że nie zapychał, a to u mnie często się zdarza. RECENZJA
• Zapach mgiełki marakuja&pegonia zostanie ze mną już chyba do końca życia. Mimo, że mgiełki Avonu nie utrzymują się zbyt długo, to ze względu na ten aromat będę go kupować dalej. Marzą mi się perfumy w tej tonacji.
Antyperspiranty Rexony są niezawodne i tych w kulce używam cały czas.

Maseczka z białą glinką z Marionu to bardzo dobra propozycja dla dziewczyn, które czują zmęczenie cery, chcą ją oczyścić. Warto zaznaczyć, że w jej składzie znajduje się tylko biała glinka, bez żadnych "ulepszaczy". Można ją łączyć z różnymi hydrolatami itp.
Maseczka Dermo Pharma+ detoks skóry i redukacja trądziku to jedna z lepszych masek, jakie używałam dotychczas. Dzięki niej blizny się rozjaśniają, a ilość wyprysków maleje.
Pharmacare 3w1 z zielonym błotem mineralnym, białą glinką i drobinkami alg bardzo dobrze wygładziła moją cerę. Po niej miałam uczucie mocnego oczyszczenia. Zauważyłam również, że po jej używaniu krem lepiej się wchłaniał, a cera wyglądała promienniej.

Puder Rimmel Stay Matte to jeden z najlepszych pudrów na polskim rynku drogeryjnym. Bardzo ładnie matowi cerę, bez efektu ciasta na twarzy. Był dość wydajny. Na pewno wrócę do niego jeszcze nie raz.
Korektor Bell Multi Mineral był całkiem niezły na co dzień. Delikatnie przykrywał cienie, fajnie rozświetlał. Zakupiłam drugi egzemplarz. RECENZJA - stara jak świat :D
Tusz do rzęs Wibo Growing Lashes to również hit i odkrycie roku 2015. Mega wydłuża rzęsy, troszkę również pogrubia. Jest idealny na codzienne użytkowanie. Jedyny minus to brak formuły wodoodpornej. RECENZJA
• Próbka podkładu od Pierre Rene Comfort Matt - niestety nie było mi dane jej użyć, gdyż kolor był jakieś 5 tonów za ciemny...


Jak widzicie zużyć w tym miesiącu dość sporo. Jak poszło Wam? ;)




  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

25 komentarze

  1. Również bardzo lubię korektor z Bell i antyperspiranty Rexony (ale w sztyfcie) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie Ci poszło to denko. Kosmetyki które znam: Maseczka Marionu - fajna wlasnie że jest to czysta glinka, jak nie mam możliwości zakupów w zielarskim to wlasnie tą kupuje,
    Korektor Bell też kiedyś miałam, całkiem przyjemny,
    Widzę że zużyłaś puder do końca. Akurat od antyperspirantow uciekam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam produktów z Twojego denka, ale muszę przyznać że całkiem spore denko wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oo i nawet coś z kolorówki :) nic nie miałam z tych produktów :) zamiast kremu z ziaji miałam pastę ale u mnie spisała się bardzo źle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam nic :) U mnie bez szału szczerze mówiąc:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze jak jestem w drogerii zapominam, żeby w końcu obkupić się w smakołyki tutti frutti:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę koniecznie gdzieś dorwać ten piwny szampon bo jest naprawdę interesujący ;)
    Żele z isany bardzo lubię ale z mgiełkami z Avon niestety się nie lubię dla mnie są strasznie duszące i drapią mnie w gardle i nosie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten szampon z Schwarzkopf który czeka na swoją kolej. Jestem ciekawa jak u mnie się sprawdzi bo zapach ma obłędny:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta seria karmel z cynamonem śni mi się po nocy - ten zapach już nigdy u mnie nie zagości ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach Tutti Frutti jest cudowny :D Bardzo lubię ten tusz z Wibo ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie krem na dzień Liście Manuka przeciętnie się sprawdzał, dużo bardziej byłam zadowolona z wersji na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  12. też lubię stay matte, choć ostatnio stawiam na błysk i już nie używam tego typu pudrów:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też się staram nie otwierać na raz dzięki temu dobrze mi idą zużycia. Na tyle, że pracuje nad tym aby zużywać mniej haha:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w planach kupić ten puder z rimmela

    OdpowiedzUsuń
  15. tusz z Wibo rzeczywiście fajnie podkreśla rzęsy i je wydłuża, ale niestety u mnie rozmazuje się pod koniec dnia. Raz na jakiś czas użyję, ale wtedy dolne rzęsy maluję innym tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam te olejki Farmony :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam zapach różowej schaumy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję denka, mam teraz ten różowy szampon z Schaumy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Puder StayMatt także lubię :) ,moje zużycia są nie do policzenia gdyż mieszkam trochę u siebie trochę u chłopaka i tak się miesza mi to :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety żel i ISANY i tuti fruti moją skórę wysuszył, paste z ziaj uwielbiam tak samo jak puder ;) Mam takie samo postanowienie noworoczne ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)