Barwa naturalna, szampon jajeczny - czy był tak dobry jak jego piwny brat?

10 listopada 2015

Ostatnio pisałam Wam o szamponie piwnym z Barwy Naturalnej, który szybko wylądował na mojej półce po raz drugi. W ostatnim czasie testowałam również jego jajecznego brata. Czy tym razem była to miłość od pierwszego wejrzenia, czy raczej niezaspokojone nadzieje?



Szampon też jest przeznaczony stricte do włosów suchych, zniszczonych, którym brakuje puszystości, które szybko się przetłuszczają. Może nie mam włosów bardzo zniszczonych, ale zwłaszcza na pozbywaniu się tych ostatnich problemów bardzo mi zależało. 
Co do składu: nie jest on zły. Zawiera pantenol, mocznik, biotynę - substancje, które mogą mieć dobre działanie na skórę atopową, alergiczną i różnego rodzaju zapalenia, które się na niej pojawiają. Najgłówniejszym składnikiem jest tutaj wyżej wspomniany naturalny wyciąg z jajka, będący substancją regenerującą.
Z racji, że poprzednią wersję bardzo polubiłam i zagościła ona na stałe w mojej pielęgnacji, myślałam, że tak samo będzie i w tym przypadku. Niestety...zawiodłam się. 

Zapach szamponu jest bardzo podobny do poprzedniego, przypomina trochę woń familijnego, pokrzywowego... Konsystencja jest tutaj bardziej perłowa i dlatego myślałam, że będzie się bardziej pienił. Nic bardziej mylnego! Szampon ciężko rozprowadzał się na włosach i słabo mył. Ze spłukiwaniem nie było problemu, bo piany faktycznie nie było. Niestety sprawa miała się gorzej przy rozczesywaniu, musiałam nałożyć dwa razy więcej odżywki żeby włosy jakkolwiek rozczesać... 



Duży minus przy tym produkcie... Nie kupujcie, bo nie warto.











  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

14 komentarze

  1. Mam i również bardzo plącze moje włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam ten szampon i również mnie nie zachwycił ...

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mam problemów z przetłuszczającymi się włosami, więc raczej nie kupię. Zwłaszcza, że nie polecasz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię wersję żurawinową. Obecnie mam piwny i niestety raczej nie zostanie moim ulubieńcem ;/ Na ten chyba w ogóle się nie skuszę ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubie tatarako-chmielowy z barwy. Tego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię produktów, po których występuje problem z rozczesaniem włosów...

    OdpowiedzUsuń
  7. Na moje włosy jajko działa fatalnie. Nawet nie będę próbować . Poza tym unikam sls.

    OdpowiedzUsuń
  8. szampony z Barwy mają chyba to do siebie, że bez odżywki nie da się ich rozczesać :D uwielbiam ich wersję ze skrzypem, tej nie miałam na szczęście.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie widziałam tego produktu nigdzie :) ale nie kupię na pewno tej wersji

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post! Zapraszam do nas! u nas na sportowo, dopiero zaczynamy blogować! Jeździmy o wiele dłużej..!http://loveonbike.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam, ale lubię szampon pokrzywowy z tej firmy. ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam obecnie wersje z lnem i bardzo sobie chwalę :) Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bo barwowe szampony to typowe oczyszczacze, jestemw szoku ze zainwestowali w nowa szate graficzna i butelke :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam dziś ten szampon i właśnie umyłam włosy i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona , u mnie bardzo się pienił łatwo i szybko rozprowadził włosy po umyciu były lśniące i nie miałam żadnego problemu z rozczesywaniem jak np po syoss'sie ... Więc czytając ten post nie dowierzałam , ale widocznie dla każdego działa inaczej u mnie 100 % się sprawdził <3

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)