Wrześniowe zużycia

25 października 2015

Cześć dziewczyny. Dziś mam dla Was projekt denko. W ciągu września zużyłam dużo produktów jak na mnie. Praktycznie znajdzie się tu coś z każdej półki...oprócz lakierów. Nie mogę się zmotywować do posprzątania w paznokciowej szufladzie. Mam dużo pozasychanych lakierów, które nie nadają się już do użytku. Ktoś pomoże? ;)

Żel Luksja o zapachu mango - ulubieniec ulubieńców! Jak nigdy nie zachwycałam się żelami, tak ten muszę bardzo pochwalić. Przepięknie, owocowo pachniał i miał fajną, żelową konsystencję. Minusik muszę niestety odjąć za wydajność, bo z tą było średnio.
♥♥♥♥♥

Isana Fitness z jogurtem - kupiła go moja siostra i miałam okazję go również zużywać. Bardzo kremowy, leisty żel o pięknym zapachu. Również bardzo wysoko go oceniam.
♥♥♥♥♥♥

Palmolive Absolute Relax - był bardzo wydajny, miałam go bardzo długo. Zapach był ładny, ale po pewnym czasie robił się męczący.
♥♥♥♥♥

Nivea (kwiat pomarańczy i mleczko bambusowe) - odkupię go, obiecuje! Jego zapach to bardzo intrygująca i mocna pomarańcza, świetnie odświeżał i idealnie nadawał się na ciepłe miesiące. ♥♥♥♥♥♥


Szampon Palmolive Brilliant Color - moja mama notorycznie kupuje ich szampony. Rzadko go używałam ze względu na mocno chemiczny skład. Jednak po użyciu nie zrobił mi krzywdy, dobrze umył włosy, nie plątał. Co do ochrony koloru, to osobiście nie wierzę w jego działanie.
♥♥♥♥♥♥

Szampon piwny Barwa Naturalna - i to jest kosmetyk, który był w stanie wprawić mnie w lepszy nastrój. Jeśli chcecie wiedzieć więcej na jego temat, tu macie RECENZJĘ.
♥♥♥♥♥♥

Serum arganowe BioElixire - bardzo tani, a bardzo dobry produkt. Dzięki niemu uniknęłam połamanych i wysuszonych końcówek przy dość ekstremalnym suszeniu. 
♥♥♥♥♥♥

Balsam Nivea - delikatnie nawilżał i nie zostawiał tłustego filmu. Jakoś średnio mi się spodobał. Opakowanie było bardzo niewygodne w użytkowaniu. 
♥♥♥♥♥♥

Adidas Pure Lightness - bardzo fajny zapach zarówno na ciepłe jak i zimne miesiące. Niestety nie utrzymywał się tak dobrze jak inne zapachy tej firmy. 
♥♥♥♥♥♥

Krem do rąk Lirene z masłem shea - o ile tą firmę średnio lubię, krem na prawdę przypadł mi do gustu. Dobrze nawilżał, nie kleił się, a i zapach miał bardzo ładny. Szkoda, że ma tak małe opakowanie.
♥♥♥♥♥♥

Rexona Tropical - jest to jedyny antyperspirant, któremu mogę zaufać w 100%. Niestety ostatnio nie mogę jej nigdzie znaleźć, czyżby wycofali?
♥♥♥♥♥♥

Żel do twarzy Ziaja Liście Manuka - moja przygoda z nim to sinusoida. Raz miałam wrażenie że świetnie oczyszczał, raz, że bardzo wysuszał. Koniec końców opinię na jego temat wystawiam dobrą. Bardzo fajnie radził sobie z domyciem resztek makijażu. Krem po nim był konieczny, bo ściągał. RECENZJA
♥♥♥♥♥

Lirene płyn micelarny Aqua Cristal - został zaliczony do bubli roku. Jeśli jeszcze nie czytaliście, podsyłam wpis.
♥♥♥♥♥♥

Maseczka Demo Pharma+ - bardzo fajny produkt dla zanieczyszczonej cery trądzikowej. Fajnie oczyszcza, wysusza wypryski. Cera po niej wygląda o wiele lepiej. RECENZJA
♥♥♥♥♥♥

Make-up starter Holika Holika - płatek, który z jednej strony ma drobinki, z drugiej natomiast warstwę "podmakijażową". Strona peelingująca praktycznie nie złuszczała, natomiast nawilżająca przygotowała skórę pod makijaż. Taki średniaczek.
♥♥♥♥♥♥

Krem BB Lioele Super Gold Snail - dostałam jego próbki. Po pierwszym użyciu byłam zaskoczona. Krem ten świetnie kryje! Można go porównać do lekkiej warstwy Healthy mix. Wykończenie jest satynowe, a więc idealne dla cery suchej. Wytrzymał cały dzień i był nie do zdarcia. Z chęcią pomyślę nad pełnowymiarowym opakowaniem.
♥♥♥♥♥♥

Bourjois Healthy Mix - jeden z najlepszych podkładów, jaki miałam okazję testować. Ma fajne, dzienne krycie, satynowe wykończenie i jest na buzi cały dzień. RECENZJA
♥♥♥♥♥♥

Rimmel Lasting Finish Nude - drugi ulubieniec zaraz po wyżej wspomnianym Healthy Mix. Ma fajne krycie, które można stopniować. Jest nie do zdarcia. Idealny na imprezy i wielkie wyjścia. Nigdy mnie nie zawiódł. Malowałam nim również koleżanki na imprezy i były zadowolone.
♥♥♥♥♥♥

Ingrid Mineral silk&lift - podkład, który używa moja mama od jakichś pięciu lat. Skończył mi się mój, dlatego podebrałam go mamie. Bardzo ładnie krył i całkiem dobrze się utrzymywał. Myślę, że mógłby sprawdzić się wielu z Was ;)
♥♥♥♥♥

Puder z jedwabiem Eveline Art Scenic - bardzo dobrze zmielony, nie pylił tak mocno jak inne. Niestety słabo matowił cerę, co było widoczne już po 3 godzinach. Plus za to, że nie tworzył efektu ciasta na twarzy.
♥♥♥♥♥♥

Na koniec wyrzuciłam dwa błyszczyki z Bikor, które były już po terminie. Kompletnie nie przypadły mi do gustu. Pędzelkiem ciężko się malowało, produkt wylewał się poza kontur ust, strasznie się kleił i szybko zjadał. Kompletnie nie moja bajka.
♥♥♥♥♥♥








  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

22 komentarze

  1. uwielbiam ten podkład Ingrid, ale teraz będę polować na healthy mix :D

    OdpowiedzUsuń
  2. za każdym razem gdy jestem w drogerii stoję chyba z pół godziny przy żelach pod prysznic, bo nigdy nie wiem na który się zdecydować. Teraz mam ochotę na ten z Nivei :) Healthy Mix uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam tego zapachu Rexony, ale serię motion sense tak i chwale sobie

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo ciekawych kosmetyków zużyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo tego zużyłaś, za podkłady podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie w nowościach znalazł się szampon piwny, oby sprawdził się na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam jedynie podkład z Bourjois i lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też miałam ten płyn tropikalne owoce i jestem w pełni z Tobą zgodna :) zapach obłędny, ale taka duża butelka a tak szybko się skończyła :(. Podkłady... ah te podkłady... :D nigdy ich dość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Noooooo, świetnie sobie poradziłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię zapachy Adidas, ale ten u mnie też utrzymywał się słabo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też uwielbiam podkład Healthy Mix :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładna gromadka! Żele Isany bardzo lubię za przyjemne zapachy i niską cenę, ale wolałabym żeby miały odrobinę bardziej gęstą konsystencję. Podkład Rimmel Lasting Finish Nude bardzo mnie ciekawi, ostatnio czytałam na jego temat wiele pozytywnych opinii.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo Ci się tego nazbierało ;) Chyba nic nie miałam z Twoich zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  14. Spore zużycie ;) Miałam żel z Nivea i żel z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)