Wakacyjne zużycia - czyli projekt denko z lipca i sierpnia

15 września 2015

Witajcie w nowym projekcie denko. Dziś będzie krótko, zwięźle i na temat, bo jak już wiecie nie lubię tego typu wpisów i zdenkowani są dla mnie najmniej wdzięcznym tematem. Pewnie dlatego, że są to puste a nie pełne opakowana :D Poza tym niektóre z nich są kompletnymi bublami, albo nie działały tak jakbym chciała. Chcecie zobaczyć co wykończyłam w ciągu wakacji? Zapraszam na przegląd. 


Krem do loków z Joanny - zajumałam go mamie pod koniec użytkowania. Ani dobrze nie podkręcał skrętu, ani nie utrwalał. Miałam wrażenie, że tylko obciążał włosy, przez co jeszcze szybciej się prostowały.
♥♥♥♥♥
Szampon Dove Oxygen Moisture - bardzo dobrze się pienił i dokładnie oczyszczał. Na dłuższą metę może wysuszyć, ale do dokładniejszego oczyszczania nadaje się bardzo dobrze. Co najważniejsze - podnosił objętość.
♥♥♥♥♥
Schauma Color Shine - te szampony kupowane są w moim domu systematycznie. Bardzo dobrze oczyszczają, ładnie pachną i nie przesuszają. 
♥♥♥♥♥
Arganowy szampon Eveline - jeśli to ma być nowa innowacja to jest bardzo zła. Szampon miał bardzo słodki, męczący zapach. Nie oczyszczał jakoś specjalnie, strasznie plątał i słabo się pienił. Jeden z największych bubli tego roku... Bardzo się na nim zawiodłam.
♥♥♥♥♥♥
Odżywka Garnier Olia - dostałam ją przy zakupie farby do włosów jakiś czas temu. Ładnie pachniała i wpływała na rozczesywanie. Prócz tego innych plusów nie widzę...
♥♥♥♥♥♥

Zmywacz do paznokci Delia Coral - był bez acetonu i miał piękny truskawkowy zapach. Miałam jednak wrażenie, że zmywał dość topornie. Nie niszczył jednak paznokci. 
♥♥♥♥♥♥
Krem do rąk Lirene z masłem shea - bardzo fajny krem do rąk na lato. Miał piękny zapach, nawilżał tak jak tego potrzebuje niezbyt wymagająca skóra dłoni. Przypominał mi trochę czerwonego Garniera, ale był sporo lżejszy. Na zimę zbyt delikatny.
♥♥♥♥♥
Róż Essence Babydoll - świetny róż w przystępnej cenie. Utrzymywał się całkiem nieźle, nie robił plam. Na dodatek był bardzo wydajny, bo miałam go ponad rok przy codziennym używaniu.
♥♥♥♥♥♥


Delikatny żel-krem łagodzący Bebeauty - niestety jest to gorsza wersja niebieskiego brata. Nie pienił się dobrze i był niewydajny. Średnio oczyszczał. Do odświeżania - całkiem przyzwoicie, do demakijażu - nie polecam. Plusem jest to, że nie podrażniał.
♥♥♥♥♥♥
Maska oczyszczająca Ziaja z szarą glinką - to, że maseczki tej firmy są świetne wie już chyba każdy. Lubię je za skład. Moja skóra wygląda po nich bardzo dobrze. Ta bardzo dobrze oczyszczała skórę. Po jej użyciu nastąpił lekki wysyp.
♥♥♥♥♥
Krem pod oczy mleko i miód Oriflame - krem był bardzo lekki i szybko się wchłaniał, co  rano jest dla mnie bardzo ważne. Fajnie nawilżał i jest idealny dla młodej, niewymagającej skóry. Jego recenzję znajdziecie TUTAJ
♥♥♥♥♥♥


Antyperspirant Lady Speed Stick - kiedyś bardzo go lubiłam. Od jakiegoś czasu nie działa do końca i nie mogę mu w pełni zaufać. Ma ładny zapach. 
♥♥♥♥♥♥
Żel pod prysznic C-THRU Pure Illusion - próbeczkę dostałam od pani w Rossmannie. Piękny, głęboki, perfumowany zapach. Niestety średnio się pieni, więc pewnie nie byłby zbyt wydajny. Mimo wszystko spodobał mi się.
♥♥♥♥♥♥
Gordani White Oriflame - mają bardzo mocny, dojrzały z nutką świeżości zapach. Jest intrygujący, choć myślę, że bardziej nada się dla pań po trzydziestce. Dla mnie ta woda była zdecydowanie za stanowcza, choć zapach nie ukrywam - bardzo ładny. Miała bardzo długą trwałość, cały dzień i jeszcze więcej!
♥♥♥♥♥
Olejek kokosowy do kąpieli Marion - na koniec niezbyt wdzięczny produkt. Miał bardzo słaby kokosowy zapach, z metalowym dodatkiem. Śmiejcie się, ale serio wyczuwałam tam metal :D Nie pienił, ani nie barwił wody. Skóra po nim też nie była za specjalnie nawilżona. O wiele lepszy efekt uzyskam dzięki oliwce i olejkowi eterycznemu. Jak inne produkty tej marki lubię, tak ten bardzo mnie zawiódł.
♥♥♥♥♥


I to już wszystko z mojego denka. Jak widzicie: tylko jeden produkt z kolorówki, reszta to pielęgnacja. Jak Wam poszło w ostatnich miesiącach? :)




  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

30 komentarze

  1. Spore denko :) Maski Ziaja bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie lubię pisać o denku. Sama nie wiem czy nie zaprzestanę:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie polubiłam się z Lady Speed Stick - zdecydowanie przereklamowany produkt. Lubię za to sztyfty z Rexony ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam szampon z dove ten sam i bardzo go lubie

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się twoje denko, jest takie schludne, ja zazwyczaj mam problem ze zdjęciami denek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Również byłam zadowolona z tego szamponu z Dove:) Jeżeli szukasz skutecznego żelu do oczyszczania twarzy to polecam Ci delikatnie kremowy z Lirene w różowym opakowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja lubię właśnie pisać o denku i czytać u innych także :) Taka różnorodność komentarzy jest i można zawsze podyskutować, co nie zawsze zdarza się przy recenzjach jak część komentarzy ogranicza się do 'nie miałam', 'może kupię' itp :P
    Z Twoich produktów znam żel krem bebeauty - ja akurat go lubiłam i muszę, aż wrócić do niego :)
    Maseczki ziaji też dobrze wspominam i chętnie wracam. Szampon z Eveline dla mnie bez szału, ale zły też nie był.
    Podobają mi sie te serduszka jako skala w ocenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żel z Biedry mam i używam chyba już od pół roku i go uwielbiam, szkoda że u Ciebie się na tyle dobrze nie sprawdził. Też dostałam tą samą próbkę żelu pod prysznic w Rossmanie i pachniał pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  9. genialne denko, może też kiedyś zrobię;d

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam jedynie ten żel z bebeauty, bez szału :)

    OdpowiedzUsuń
  11. żel z biedronki u mnie odpada, ziaja na duży plus :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze, że wpadłam do Ciebie, chciałam kupić ten szampon od Eveline.. jak widać, 8w1 trochę ich przerosło! :) polecam maski Kallosa, nawilżają, ułatwiają rozczesywanie i są w baaardzo przystępnej cenie ;)

    www.cukinga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie też antyperspiranty Lady Speed Stick zupełnie się nie sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale dużo zużyłaś!!
    uwielbiam Lady speed stick w sztyfcie - nie ten żel :)
    buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię używać odżywki dołączane do farb. ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. tylko maseczkę z ziaji miałam, spore zużycie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię niebieską wersję żelu BeBeauty, a skoro ta różowa jest słabsza, chyba przy niej pozostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam, żel BeBeauty, ale nie byłam do końca zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie ten żel z biedronki do mycia twarzy też się nie spisał tyle, że tej niebieskiej wersji też nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładnie Ci poszło :) Znam te perfumy doskonale, są piękne i mają super trwalość jak na taką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wiedziałam ze eveline ma szampony

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam tylko żel-krem bebeauty i średnio się spisywał

    OdpowiedzUsuń
  23. Z chęcią wypróbuję krem do rąk z Lirene ponieważ nie lubię tłuściochów :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jest tu kilka nowości, które musze przetestować :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)