Kuchenne kosmetyki pod lupą: Co daje peeling kawowy - wady i zalety

12 września 2015

W ostatnich czasach coraz więcej kobiet szuka pomocy kosmetycznych w domowym zaciszu. Dlaczego? Zapewne powodem jest brak tułania się po drogeriach. Dodatkowo do takich celów możemy użyć produkty, które mamy pod ręką, co oznacza oszczędność domowego budżetu.  Dziś weźmiemy pod lupę kawę.



Wiecie, że kawa ma aż 2000 związków aktywnych biologicznie o różnym wpływie na organizm? 


Zaczynając od początku muszę wspomnieć o wpływie kawy jeśli chodzi o sferę urodową:
- pełni funkcję stymulującą, pobudza zarówno organizm jak i krążenie,
- jest źródłem przeciwutleniaczy: wspiera naturalne mechanizmy obronne komórek i zapobiega powstawaniu wolnych rodników,
- kofeina przyspiesza spalanie tłuszczu.


Przepis na peeling kawowy jest banalnie prosty:
wystarczy duża łyżka kawy, łyżka wrzątku, łyżka ulubionej oliwki, odrobina balsamu lub olejku eterycznego. Opcjonalnie można dodać trochę cynamonu lub cukru. Kawę zalewamy wrzątkiem i dodajemy resztę składników.




Po zmieszaniu wychodzi nam, umówmy się średnio wyglądająca papka :D


Teraz już reszta należy do nas, nakładamy na skórę i masujemy. WAŻNE: Róbcie to w wannie lub pod prysznicem!




PLUSY:

Po użyciu peelingu skóra jest gładka i miękka, a stary naskórek w całości zostaje usunięty. Kawa lekko przyciemnia skórę, a więc podkreśla opaleniznę. Po dłuższym czasie stosowania zauważyłam znaczną poprawę jędrności mojej skóry. Z każdym zabiegiem stawała się coraz bardziej zbita i gładsza. Mam wrażenie, że kofeina działa na ciało wysmuklająco - natomiast nie potwierdza tego żaden donos, ot moje własne podejrzenia.

Kolejny plus to oszczędność pieniędzy, nie oszukujmy się : z opakowania kawy zrobimy takich peelingów bardzo dużo. Natomiast profesjonalne kosmetyki, które tak działają kosztują dużo więcej. 


MINUSY:

Niestety takie spa strasznie brudzi łazienkę. Jednak i na to znalazłam sposób na blogu Kacysko. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam do wpisu Kasi TUTAJ.

Taki peeling można spokojnie stosować kilka razy w tygodniu.




Używałyście kiedykolwiek kawy do celów urodowych? Jak Wam się sprawdziła? Jak zawsze czekam na Wasze opinie :)


______________________________________________________________


INNE WPISY Z TEJ SERII:
Kuchenne kosmetyki pod lupą - zastosowanie żelu z siemienia lnianego


  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

21 komentarze

  1. kiedyś zrobiłam domowy peeling i byłam zadowolona, ale nie z kawy bo za dużo brudu właśnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten peeling, stosuję go już od dłuższego czasu i jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam peeling kawowy a jego aplikację opanowałam tak dobrze, że nie zostawia zbyt dużo bałaganu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. juz o nim slyszalam ale nigdy nie probowalam :) musi super pachniec :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy jeszcze nie stosowałam peelingu kawowego, bo jakoś nie mogę się do tego zabrać :) Na razie używam kawowego gotowca od Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie to brudzenie łazienki trochę mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najcudowniejszy peeling na świecie! :) Świetnie się sprawdza olej kokosowy do peelingu kawowego. Niestety jedyną wadą, którą widzę w stosowaniu tego peelingu jest zapach kawy, który tak się wżera w skórę, że bardzo go czuć na skórze, a nie zawsze chcę tak pachnieć...

    OdpowiedzUsuń
  8. bałagan mnie nie zniechęca - chcę to zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. niby szybkie i banalne, ale jako typ leniucha zostaję przy sklepowych, a najbardziej przy peelingach z Orgnique :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba się skuszę :)

    Zapraszam do mnie na pierwszy konkurs na moim blogu, mam nadzieję, że mnie wesprzesz i weźmiesz udział :p
    http://moskwasworld.blogspot.com/2015/09/konkurs_13.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś używałam peeling z kawy ale niestety nie chce mi się teraz. Wolę żel pod prysznic z peelingiem gotowy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł :) Warto będzie kiedyś wypróbować ;)
    Obserwuje :)
    http://elorasti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. peeling kawowy używam od dawna i też go bardzo sobie chwalę. Rzeczywiście, tak jak piszesz, skóra jest gładziutka. A z bałaganem w wannie - przynajmniej stracimy parę kalorii szorując wannę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam peelingi czy kawowe czy cukrowe :) super

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam peeling kawowy modyfikuje go na rożne sposoby dodaje aromatyczne olejki do kąpieli które wytwarzają nie samowity zapachowa zmysłów :-)
    Zapraszam do mnie
    Pyrtunia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)