Maybelline The Colossal Volum' Express - wodoodporny hit czy bubel wszech czasów?

2 sierpnia 2015


Rzęsy są dla mnie bardzo ważne. Są one oprawą oczu. Długie i podkręcone stanowią symbol zalotności i kobiecości. Z tego powodu bardzo lubię testować produkty, które dodają im wyrazu. W swojej kosmetyczce mam jednak produkty, które goszczą na stałe. Dziś mam dla Was recenzję mojego ulubieńca jakim jest maskara Maybelline The Colossal Volum' Express Waterproof. Zakochałam się w niej już ponad rok temu i regularnie dokupuję nowe opakowanie. Za co kocham ten kosmetyk? Zapraszam do dalszej części posta.

 

OD PRODUCENTA

Żel zawarty w formule maskary Colossal zwiększa objętość, wielopoziomowa szczoteczka dokładnie rozczesuje i nadaje rzęsom pożądany kształt. Żadna inna maskara nie osiągnie takiego efektu - 7x większa objętość rzęs, a formuła z kolagenem wzmacnia rzęsy. Formuła Colossal Volum` Express i opatentowana budowa szczoteczki pogrubiają rzęsy bez pozostawiania grudek. Dzięki wodoodpornej formule wytrzyma każdą szaloną kąpiel w basenie.  


DANE TECHNICZNE

Kosmetyk znajduje się w estetycznie wyglądającej tubce o pojemności 10,7 ml, czyli standardzie jeśli chodzi o tusze. Szczoteczka jest zgrabna, o średniej wielkości i prostym kształcie. 




CO UWAŻAM?

Pierwsze na co zwróciłam uwagę po kupnie tego tuszu to jego czerń: jest bardzo mocna i głęboka. Dzięki wygodnej szczoteczce bardzo łatwo dojść nawet do najkrótszych rzęs, a i te długie maluje się nią bardzo dobrze. Opakowanie dobrze leży w dłoni i nie ma tu mowy o niewygodzie w malowaniu.Tusz fajnie pogrubia i rozdziela rzęsy, nie skleja ich. Umówmy się, nie jest to siedmiokrotna objętość jak mówi producent. Ale który tusz nam ją da? Kolejnym plusem jest to, że nie kruszy się na moich rzęsach, co przy innych produktach często występuje. 
Producent zapewnia nas, że jest to formuła wodoodporna, ale czy na pewno? Przetestowałam go w wielu warunkach i muszę stwierdzić, że TAK! Sprawdzi się on na dzień, na wesela, pogrzeby, urodziny stryjka, basen, randkę, smutny film w kinie etc. W każdej sytuacji jest niezastąpiony i nie ruszy go żadna łza ani deszcz. 
Ostatnim aspektem jest demakijaż. Z racji tego, że tusz jest wodoodporny zwykłe produkty do demakijażu niekoniecznie dają sobie z nim radę (np. micel z Bebeauty nie). Mój sposób na ten tusz to rozpuszczenie go olejkiem, kremem Bambino czy Nivea; po tym procesie zejdzie z każdym wacikiem nasączonym płynem do demakijażu. ;)



Jednym słowem jeśli chcecie tusz o dobrym wykończeniu, który wytrzyma Wam nawet potencjalnie niebezpieczne warunki wypróbujcie koniecznie tą wersję. :)



_________________________________________________________





Miałyście maskary Maybelline? Ja przyznaje, że każdy tusz Maybelline, który testuję okazuje się strzałem w dziesiątkę! :)

  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

18 komentarze

  1. Miałam kiedyś niewodoodporną wersję i była całkiem niezła ale lekko się tusz rozmazywał.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja miałam zwykły żółty i jakoś go nie polubiłam.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swego czasu miałam ten tusz, ale w j niej wersji:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wersję niewodoodporną tego tuszu i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mialam wersje niewodoodporna i milo ja wspominam :) ale czesto w drogeriach jest kolo 30zl a z miss sporty jest bardzo podobna szczoteczka i efekt za 15zl:) dlatego nie kupowalam jej wiecej :) teraz mam loreal so cuture i do jego szczoteczki przekonalam sie jeszcze bardziej mimo ze jest calkiem inna:) bardziej mi odpowiada i internetowo zaplacimy za niego 29zl a nie 60 jak w drogeriach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się niedawno przekonałam jak stacjonarne drogerie na nas żerują... Niektóre produkty można zdobyć w necie o połowę taniej :)

      Usuń
  6. Miałam i sprawdził mi się nawet dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię ten tusz! Jedyny problem jaki z nim mam to właśnie demakijaż, dlatego nie używam go na codzień, ale do "zadań specjalnych" jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że płyny dwufazowe dadzą sobie z nim radę. Ja używam go codziennie i jest ok :)

      Usuń
  8. Mam go i używam od kilku dobrych lat namiętnie. Najlepszy tusz jaki miałam. Z jego zmyciem najlepiej radzi sobie płyn dwufazowy z Ziai. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki, jeszcze nie spotkałam żadnego płynu który by go zmywał solo... :)

      Usuń
  9. Miałam różne tusze z Maybelline, ale żaden się u mnie nie sprawdził. A ten daje bardzo ładny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja bardzo nie lubię osypywania się.
    Nie wiem czy moje rzęsy są takie, ale zawsze osypuje mi się ta firma tuszy..
    Co sądzisz o wspólnej obserwacji?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakupiłam ten tusz wraz z kredką - w zestawie. Tusz nie przypadł mi do gustu ze względu na to, że lubię silikonowe szczoteczki, troszkę mniejsze. ale kredka z tej serii jest świetna.
    www.kiinsza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)