Back to school: Make-up no make-up, czyli delikatny makijaż do szkoły dla młodych osób

21 sierpnia 2015

Dzisiejszym postem rozpoczynam serię Back to school. Pokażę jeden z najdelikatniejszych makijaży jaki zdarzyło mi się nosić. Sama na dzień wybieram mocniejszą i bardziej zaawansowaną wersję (nawet do szkoły). Jednak mimo wszystko postanowiłam też stworzyć make-up no make-up, który z powodzeniem nada się dla gimnazjalistek oraz dziewczyn, które nie lubią się malować. Taki makijaż zdecydowanie zakryje wszystkie mankamenty i nie będzie obciążał twarzy.

Zaczynam od podkładu. Musi być on lekki i niezbyt mocny. Jeśli nie macie ogromnych problemów z cerą spokojnie możecie użyć kremu BB albo całkowicie z tego zrezygnować. Moim ulubieńcem w tej kwestii jest bezwględnie Borujois Healthy Mix, który nie jest ciężki, ale przykrywa co ma przykrywać. Jego recenzja pojawi się w sobotę na moim blogu. Nakładam go gąbeczką, aby idealnie stopił się ze skórą.


Kolejnym krokiem jest korektor pod oczy i na wypryski. Jeśli nie macie problemu z cieniami pod oczami z pewnością możecie ten krok pominąć. Mi w tym celu posłużył korektor z Maybelline Affinitone.


Aby makijaż utrzymał się cały dzień w szkole potrzebuje on zagruntowania. W tym celu puchatym,dużym pędzlem omiatam twarz Rimmel Stay Matte.


Nie każda z nas podkreśla brwi. Ja jednak bez tego obejść się nie mogłam. Zmieniłam jednak trochę sposób, bo zamiast podkreślania ciemniejszą kredką nałożyłam tylko cień z Manhattan o nazwie Mad Maroon. Dzięki temu brwi wydały się delikatniejsze i nie wyrysowane tak mocno.


Podkreślenie rzęs to chyba najbardziej standardowy krok w makijażu dziennym. Fajnie jest użyć wydłużającej maskary, która otworzy nam oko. W tym celu użyłam maskary Eveline Volumix Fiberlast, która bardzo mocno wydłuża rzęsy i nie skleja ich.


Aby zagęścić górną linię rzęs nakładam na nią czarną kredkę z Avon. Natomiast srebrno biała idzie na dolną linię wodną, aby otworzyć oko. Pamiętajcie: mocno czarne, podkreślone linie wodne przy dziennym makiajżu to ZŁO!


Z dziewczęcością kojarzą się również podkreślone policzki. Całkowicie zrezygnowałam z bronzera w tym makijażu, który tylko by go obciążał. Natomiast nie szczędziłam różu z Wibo, który fajnie podkreślił rumieńce. 
 

Postanowiłam również delikatnie rozpromienić twarz rozświetlaczem na szczytach kości policzkowych. Posłużył mi do tego jasny, rozświetlający cień z Trio Inglota w nr 51.


Na ustach ląduje natomiast pomadka nawilżająca z Nivea o zapachu truskawkowym. Dzięki niej oprócz nawilżenia mamy na ustach również kolor. Dodatkowo zapach jest bardzo ładny :) 



Zdaję sobie sprawę, że nie w każdej szkole (gimnazjum) dobrze patrzą na taki makijaż. Z liceum jest już troszkę inaczej, bo tam na takie rzeczy nauczyciele starają się nie zwracać uwagi (moje obserwacje). Wiem też, że wiele dziewczyn przesadza z makijażem, więc lepiej będzie jeśli może zamiast zakazywać pokazać im jak to robić poprawniej? 



Jeżeli macie pole do popisu i chcecie podkreślić swoją urodę taka delikatna wersja z pewnością przypadnie Wam do gustu. 

Co uważacie na ten temat? Czy makijaż w młodym wieku jest potrzebny? A Wy jakich produktów używacie na dzień? Podzielcie się swoją opinią. Czekam na komentarze!  ;)

  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

34 komentarze

  1. Bardzo podoba mi się taki makijaż - delikatny i dziewczęcy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo delikatny - w sam raz do szkoły ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się Twoja propozycja szkolnego makijażu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja do szkoły używam tylko podkładu i tuszu do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie potrzebujesz więcej to bardzo dobrze. Najważniejsze żebyśmy my się czuły dobrze :)

      Usuń
  5. bardzo ładny makijaż podkreślający urodę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie używam kredki na co dzień a rzęsy leciutko przeciągam tuszem. W mocniejszym makijażu (gimnazjum) czułabym się nieswojo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię, nie ma co szaleć jeśli tak czujesz się dobrze :)

      Usuń
  7. Bardzo ładny :) Do szkoły w sam raz ;)

    Chociaż ja zawsze malowałam się mocniej... hihi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! ;) Odkąd jestem w liceum nie raz się przyszalało :D

      Usuń
  8. Bardzo podoba mi się taki delikatny makijaż :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak chodziłam do szkoły to malowałam się tylko tuszem i niveą:)

    OdpowiedzUsuń
  10. W liceum także korzystałam z pudru Rimmel Stay Matte i bardzo dobrze go wspominam. Swoją drogą lubiłam poszaleć z kolorami, ale mój ogólniak należał do niezwykle tolerancyjnych. Kolorowe włosy, dredy, kolczyki nikogo nie dziwiły i nie bulwersowały. Moim zdaniem to dobry kierunek. Nauczyciele powinni odpuścić i nie czepiać się drobiazgów takich jak szminka czy pomalowane paznokcie. Nie umniejsza to wiedzy ani niczyich umiejętności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie! To nie wygląd jest naszym wyznacznikiem. Poza tym będąc w liceum mamy już po 18 lat i możemy decydować o swoim wyglądzie :)

      Usuń
  11. Jestem zwolenniczką takich delikatnych makijaży.

    OdpowiedzUsuń
  12. delikatnie i ładnie.. jak chodziłam do szkoły to nigdy nie przesadzałam z makijażem :D +proszę poklikaj linki w poście :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny świeży makijaż :) Widzę, że masz tam jakąś fajną gąbeczkę, cóż to ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Beauty Sponge Blender, kupiony na ezebra :)

      Usuń
  14. ładnie Ci w takim makijażu :) ja zaczęłam się lekko malować dopiero ostatnio, bo przez całe liceum dość mocno podkreślałam oczy

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo lubię takie delikatne, naturalne makijaże. ślicznie wyglądasz;-)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładny, klasyczny makijaż :) Podobny, naturalny makijaż sama stosuję na co dzień, a za czasów szkoły głównie malowałam rzęsy i ważne było dla mnie dobre krycie cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jak dla mnie, niestety mam z nią problemy...

      Usuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)