Back to school: Jak zmobilizować się do nauki?

31 sierpnia 2015

Stało się: zadzwonił pierwszy dzwonek. Mówisz sobie, że od razu będziesz organizacyjnym freakiem, zaplanowana codzienna nauka... I niestety, znów coś nie wyszło. Znów skończyło się tylko na obiecywaniu. Znasz to skądś? Co zrobić, by nie wyszło tak jak zawsze?


1. Stawiaj sobie jasne cele i planuj

Organizacja to podstawa! Mówię tu całkiem serio. Nawet nie wiesz ile może zmienić dobry plan. Usiądź wygodnie z kartką papieru, notatnikiem czy kalendarzem... czymkolwiek, co pozwoli Ci zanotować pomysły. Czego od siebie wymagasz? Chcesz dobrze zdać maturę, dostać się do wymarzonej szkoły, mieć w przyszłości dobrą pracę?

 2. Zapisuj wszystko

A jeśli już wiesz jaki jest Twój cel zapisuj sobie małe kroczki do jego wykonania. Niech to będzie kartkówka z biologii, nauka słówek na angielski. To właśnie te małe prace składają się na Twój osobisty sukces! Poza tym taka lista zadań do zrobienia jest świetnym motywatorem, gdy skreślasz daną czynność.


3. Dla kogo to robisz?

Nie dla rodziców, nie dla chłopaka i nie by pokazać znajomym. Wyzbyj się w końcu tych słów, bo robisz to tylko i wyłącznie dla siebie. To Ty z tym żyjesz, to Twoje życie i nikt nie ma na nie wpływu. Chcesz doskonalić siebie? Zacznij to robić.

4. Przewietrz i posprzątaj pokój

Gdy mamy bałagan ciężko nam się skupić. Dlatego posprzątaj najpierw swoje stanowisko pracy, poukładaj rzeczy na biurku. Zadbaj aby Twój pokój stał się przyjemnym i harmonijnym wnętrzem do nauki. Świeże powietrze natomiast pozwoli Ci się lepiej skoncentrować.

5. Wyłącz wszystkie rozpraszacze

Wiem sama po sobie, że komputer, telefon lub co gorsza telewizor w połączeniu z nauką nie dają nic. Dlatego przed rozpoczęciem nauki wyłącz wszystko, co może kusić, zabierać Twój czas. Zadbaj o ciszę wokół Ciebie. Postaraj się aby czas poświęcony na naukę był faktycznie poświęconym w 100% na nią. Przecież nie chcesz się obudzić z ręką w nocniku i złapać siebie na oglądaniu Instagrama czy Facebooka przez dwie godziny, które miały być spożytkowane na coś innego...

6. Przygotuj zakreślacze, cienkopisy i kolorowe karteczki

Po co? Większość ludzi jest wzrokowcami, a kolory potrafią pomóc w szybszym zapamiętywaniu. Nasz mózg lepiej analizuje rzeczy, które kojarzą się z danym kolorem, zakreślaczem. Dzięki temu szybko zapamiętamy jakieś hasło, tabelkę czy mapę myśli. Dodatkowo fajne gadżety również motywują do pracy.



To moich 6 złotych zasad mobilizujących do nauki. Jakie są Wasze? Pomógł Wam ten wpis? ;)


  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

12 komentarze

  1. Ja w sumie umiem się zmobilizować, muszę powiedzieć że nawet lubię się uczyć.. no oczywiście tego co mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. oj jak zwykle jest z tą mobilizacją ciężko, ja z książki nie umiem się uczyć, dlatego wszystkie cenne informacje przepisuje na kartkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę Cię posłuchać, w tym roku mam maturę i czas najwyższy zacząć się uczyć. Będę zorganizowana! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam problemów z nauką, ale dokładnie te same zasady stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mobilizacja to chyba najtrudniejsza rzecz w całym roku szkolnym! Ale zastosuję się do Twoich rad i może w końcu będzie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mobilizacja to podstawa, chociaż u mnie z nią ciężko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasy szkolne już dawno za mną :P. Jednak wyłączenie rozpraszaczy to zawsze dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja czasy szkole to też już przeszłość, a uczelnia to całkiem inne życie. :) Jak to dobrze jutro zacząć jeszcze miesiąc wakacji ;p a tak serio to systematyczność i małymi krokami do celu to jest klucz :) Powodzenia w nowym roku szkolnym wszystkim :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne rady! :) Co prawda jest już na studiach i po tylu latach człowiek w końcu ogarnia o co chodzi w nauce, a przynajmniej jak się za nią brać aby były efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jakoś nie mam problemów z motywacja, a ze skupieniem :(

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)