Ulubiency kwietnia 2015

26 kwietnia 2015








Witajcie. Dziś miał być post o kosmetykach dorwanych na promocjach, jednak stwierdziłam, że lepiej zrobić jeden, większy haul zbiorczy już na koniec niż co tydzień dodawać wpis z trzema produktami. Więc dziś padło na ulubieńców kwietnia. Czy było ich dużo? Sami oceńcie! :)


Zaczynamy standardowo od pielęgnacji:





  • Krem na dzień Ziaja Liście Manuka - na jego temat nie chcę się zbyt wiele wypowiadać, bo szykuje się jego większa recenzja wraz z innymi produktami z tej serii. Krem bardzo mi odpowiada, a więcej o nim już wkrótce. 



  • Szampon Dove oxygen moisture - wzbudza dużo kontrowersji. Jest to produkt, który albo się kocha albo nienawidzi. Ja go uwielbiam za ładny zapach, dobre oczyszczanie i faktyczne podnoszenie objętości. Na dodatek włosy po nim są sypkie i miękkie. 



  • Już dawno mnie kusiły konturówki z Essence. Skusiłam się na 05 Soft Berry i wcale nie żałuję. Kolor to ciemne bordo, wręcz brąz. Nadawał się idealnie na zimniejsze dni. Łączyłam go ze szminką z Lovely Color Wear i razem wyglądały przepięknie. Taki ciemny kolor idealnie komponuje się z ciemnymi włosami.



  • Długo nie wiedziałam co zrobić z jasnym cieniem z trio Inglot w nr 52. Mam dużo cieni rozświetlających, ale ten jako rozświetlacz sprawdza się idealnie. Ma kolor kremowy, nie biały. Odcieniem jest podobny do Mary Lou Manizer, ma drobno zmielone drobinki, które ładnie odbijają światło. 



  • Po odstawieniu Rimmel Match Perfection i nieduanej próbie z podkładem z Lirene, która zakończyła się uczuleniem szukałam czegoś delikatniejszego i zaczęłam używać kremu BB z Under Twenty. Jest lekki, nawilżający, ładnie wyrównuje koloryt skóry i utrzymuje się cały dzień. Dodatkowo ma żółty odcień, a nie różowy jak większość nawet wysokopółkowych podkładów. Co do krycia jest średnie, ale to krem BB więc nie oczekujmy cudów. Ogólnie bardzo dobry produkt na codzień, np. do szkoły, gdy nie mamy wielu niedoskonałości. 



  • Ostatnią rzeczą, którą chcę Wam pokazać jest lakier do paznokci Golden Rose z serii Rich Color. Mój jest w odcieniu 74. Dwie warstwy dają idealne krycie, schnie przeciętnie jak większość lakierów, nie bąbelkuje i utrzymuje się 5 dni, co na moich paznokciach jest dużym wyzwaniem. :)



I to tyle z moich ulubieńców kosmetycznych. Co w tym miesiącu znalazło się na Waszej liście? ;)

  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

10 komentarze

  1. Znam tylko lakiery golden rose ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używałam żadnego z tych kosmetyków. Podoba mi się kolor lakieru ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. lakiery z golden rose uwielbiam, dzisiaj malowalam jednym paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również mam ten krem z Ziaji i bb krem z Under Twenty. Bardzo je lubię :) Krem bb 01 ma fajny, jasny odcień - idealny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super blog i rewelacyjny post. Bardzo fajnie piszesz i miło się czyta. Widać że poświęcasz tej stronie duzo czasu. Będę często wpadać
    Zapraszam do mnie
    http://royal-princes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Posiadam pare paletek trio inglota i bardzo sobie chwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. konturówka rzeczywiście kusi! Uwielbiam serię liści manuka z ziaji :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szampon Dove mam już w zapasach i nie mogę się doczekać kiedy go przetestuję, a na krem z Ziaji się czaję, także czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przez promocje w Rossmannie na mojej liście znalazło się bardzo dużo rzeczy, aż się nie chce wymieniać jednak jeśli jesteś ciekawa co to takiego to zapraszam na mojego bloga :)x

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)