Nawilżone ciało na lato - Przegląd balsamów, maseł do ciała

4 lipca 2014

Dzień dobry Kochane!


Jako, że lato do nas zawitało, oprócz idealnego makijażu nie możemy zapomnieć o dbaniu o naszą skórę. Skóra zadbana, nawilżona widoczna jest zwłaszcza latem, gdyż właśnie wtedy nosimy krótkie spodenki, bluzki, czy w wersji plażowej mamy tylko bikini. :) A to oznacza, że czasami warto poświęcić trochę więcej czasu swojej skórze. Dziś poruszymy problem, z którym zmaga się większość kobiet - czyli suchość i brak nawilżenia. 

Problem ten zaczyna się od: "mam strasznie suchą skórę, nie wiem co mam robić, pomóżcie!" Problem zazwyczaj okazuje się dość prosty w rozwiązaniu, gdyż nie wszystkie kobiety mają czas na codziennie smarowanie itd... W naszym zawirowanym życiu, gdy mamy na głowie pracę, dom, rodzinę, obiad do ugotowania, sprzątanie, zaległe pranie, czy chociażby kurz na szafkach nie ma czasu na prawidłową pielęgnację.


Dlatego też w wakacje warto sobie zrobić akcję-reaktywację. Lubię takie działania, gdyż przez cały rok w moim domu stoi pełno balsamów i kremów, które zużywane do końca nie są...Fajnie jest zrobić czystki, by zakupić sobie coś nowego. :D Ja od stycznia postanowiłam, że codziennie będę balsamować swoją skórę. Do końca tego nie spełniłam, no bo jak gdy wracasz o godzinie 1 czy 2 w nocy z imprezy, czy chociażby jesteś bardzo zmęczona? Jednak z czystym sumieniem i uśmiechem na twarzy muszę przyznać, że moje starania nie poszły na marne. Jaka jest recepta? Najlepiej wklepywać kremy tuż po wieczornej kąpieli, gdy zbieracie się już do spania. Ja nad swoim łóżkiem mam półkę, na której znajduje się zawsze krem do twarzy, balsam do ciała i inne specyfiki na noc. Dzięki temu zawsze po wieczornym prysznicu, leżąc w łóżku smaruję się i idę spać lub częstsza alternatywa - rozmawiam z chłopakiem przez telefon.  :) 

 Dziś wpisuję Wam przegląd balsamów, które używałam do tej pory oraz ich krótkie recenzję. Każda recenzja opiera się na przynajmniej miesięcznym używaniu i testowaniu:


 Ultranawilżający balsam do ciała Eveline (ok.16 zł)


OD PRODUCENTA:
Balsam dla skóry suchej, przesuszonej, atopowej. Superskoncentrowana formuła o przedłużonym działaniu, zmniejszenie szorstkości i łuszczenia skóry. 24- godzinne ekstremalne nawilżenie.
Ultranawilżający balsam do ciała o przedłużonym działaniu łączy w sobie całe bogactwo formuły szwajcarskiej o silnych właściwościach nawilżających. Już po pierwszym zastosowaniu przynosi natychmiastową ulgę suchej skórze, w tym także atopowej. Zmniejsza szorstkość, łuszczenie i swędzenie skóry. Przywraca odpowiedni poziom nawilżenia nawet bardzo przesuszonej skórze, zapewniając długotrwałą regenerację. Delikatna, szybko wchłaniająca się formuła pozostawia skórę gładką i satynowo miękką.
Produkt stworzony przy współpracy z dermatologiem.
Składniki aktywne:
- Kwas hialuronowy - precyzyjnie wiąże się ze strukturami naskórka, dając uczucie głębokiego nawilżenia i ukojenia. Skutecznie chroni przed wysuszeniem i intensywnie wygładza skórę.
- Masło shea - podobnie do naturalnych lipidów skórnych przeciwdziała wysuszeniu i utracie wody. Intensywnie regeneruje naskórek i zmniejsza uczucie szorstkości.
- Olej kokosowy - posiada silne właściwości odżywcze i nawilżające. Doskonale chroni przed szkodliwym działaniem środowiska zewnętrznego.
- Urea (mocznik) - składnik aktywny, który na długo nawilża skórę i reguluje funkcję prawidłowego złuszczania naskórka.
- Witaminy A + E + F - hamują proces starzenia, poprawiając elastyczność i miękkość naskórka.

MOJA OPINIA: 
Balsam ten przy codziennym stosowaniu świetnie nawilżył moją skórę. Nawilżenie było czuć zaraz po posmarowaniu. Jednak efekt ten utrzymywał się przez kolejny dzień. Dzięki temu balsamowi opanowałam zapalenie mieszków włosowych na moich nogach. Są to takie małe, czerwone krostki, które wyskakują po goleniu lub są cały czas. Dodatkowo skóra była miękka i miałam wrażenie, że bardziej elastyczna. Jego zapach był bardzo kremowy, wręcz mydlany i mocno chemiczny. Wadą była również pompka, która miała tendencję do zacinania się, jednak i z tym dałam sobie radę. Bardzo wydajny. :)

+Nie polecam używać go na skórę tuż po goleniu, wyskakują okropne czerwone place, z którymi pokazać się nie idzie. 






Raspberry Cream - Fruttini (ok. 15-20 zł)

OD PRODUCENTA:
Krem do ciała o subtelnym i zmysłowym zapachu, czyni pielęgnację skóry przyjemną. Bogate, naturalne ekstrakty, wysokowartościowy naturalny olejek i witamina E znakomicie pielęgnują i wygładzają skórę. Zawiera kompleks witamin B3 i B5, doskonale się wchłania dając skórze długotrwałe uczucie aksamitnej gładkości i elastyczności.


MOJA OPINIA:
Przy pierwszym użyciu tego balsamu od razu rzuca się w oczy różowe, wiosenne, dziewczęce opakowanie. Po otwarciu widzimy krem o konsystencji rzadkiej galarety, na dodatek mającej niebiański zapach. Oprócz maliny czujemy również miętę, która jest idealna na upalne dni. Krem ma średnią konsystencję, która przy roztargnieniu może się przelewać. Myślę jednak, że jest to do opanowania. Z racji rzadkiego stanu skupienia, nie mamy wrażenia jakbyśmy wysmarowały się grubą warstwą gliceryny. Nawilżenie jest jednak niezbyt obfite. Dlatego balsam ten polecam szczególnie na lato i upały, wersja malinowa nie sprawdzi się raczej na zimę, gdyż wtedy potrzebujemy czegoś "cięższego". :) Jest wydajny.






Odżywcze masło do ciała z masłem shea, Planet Spa AVON (ok.30 zł)


OD PRODUCENTA wiele się nie dowiemy. Natomiast moim zdaniem jest to chyba najlepszy nawilżający krem do ciała jaki miałam. Ma świetny, kawowy zapach (chociaż próbowałam też inny wersji, m.in. tą zieloną z drobinkami oraz pomarańczową). Balsam jest tak intensywnie nawilżający, że ze świecą szukać skóry, której by nie pomógł. Konsystencja jest bardzo stała, wręcz maślana, w końcu to masło.:D Zostawia na skórze tłusty ale przyjemny film. Balsam jest zdecydowanie strzałem w dziesiątkę, gdyż efekt, jaki dzięki niemu zyskujemy jest po prostu niebiański. :) 







Perfumowany balsam do ciała Perceive AVON (ok.30 zł)

Balsam ten ma za zadanie spełniać funkcję perfum oraz balsamu do ciała. Zacznijmy od świetnego zapachu, faktycznie idealnego (tak samo jak perfumy). Konsystencja jest balsamowa, nie ma większych przeszkód w używaniu. Jednak jak na tą cenę, dostajemy średni produkt. Oprócz zapachu, który utrzymuje się koło 3 h nie dostajemy nic godnego naszej uwagi. Krem chwilowo nawilża, po paru sekundach, minutach znika i nie ma po nim śladu a skóra jest nadal sucha tak jak była przedtem. Fakt faktem, że zapach jest , jednak czy to jest głównym zadaniem balsamu? CHYBA nie...
Dodam, że używałam również innych wersji zapachowych, które sprawdziły się dokładnie tak samo. 





Więc tutaj macie krótkie recenzje na temat tych balsamów. Jeśli nurtują Was dodatkowe pytania, zapraszam do pisania na e-maila: sylwia.golian@interia.pl


Jeśli nie widziałyście jeszcze poprzedniej notki z konkursem makijażowym zapraszam TU  :)





Do usłyszenia!







  • Udostępnij:

Przeczytaj również:

0 komentarze

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je tutaj - na pewno odpowiem! :)